Warsztaty highline i slackline na AWF-ie w Poznaniu

W Poznaniu na AWF-ie zorganizowane zostały warsztaty z chodzenia po slackline i highline. Głównymi ogranizatorami była Basia Sobańska i Krzysztof Skibicki 🙂 Warsztaty wypadły kapitalnie i padły pierwsze pokonane w życiu highliny!

 

Warsztaty na AWF w Poznaniu fot. Krzysztof Skibicki

Warsztaty na AWF w Poznaniu fot. Krzysztof Skibicki

 

Agnieszce Cisek jako jednej z trzech osób udało się pokonać swojego pierwszego w życiu highline  🙂

 

Swoje emocje Agnieszka Cisek opisała:

W końcu! Kurde, juz myslalam ze sie nie doczekam 😀 nawet tricki mi wyszly w szoku bylam, przy 1 przejsciu i juz tricki yeahhh 😀
Sama nie wierzylam co sie dzieje. Basia powiedziala żebym tricka zrobila i mowie kit tam, raz sie zyje, ale nie wierzylam co sie dzieje 😀

 

Pierwsze tricki Agnieszki fot. Krzysztof Skibicki

Pierwsze tricki Agnieszki fot. Krzysztof Skibicki

 

Zwycięstwo!

Zwycięstwo!

 

Krzysztof Skibicki, wykładowca AWF w Poznaniu również pokonał swojego pierwszego highline 🙂

 

Krzysztof Skibicki i jego pierwsze przejście

Krzysztof Skibicki i jego pierwsze przejście

Swoją niesamowitą radość opisał tak:

Wrażenia były niesamowite. Robię taśmy powyżej 100m i podwójne 50m, ale do highline trzeba było sobie poukładać pewne rzeczy w głowie. Jako że jestem trenerem lubię wszystko analizować by dojść do wyznaczonego celu. Na podstawie wcześniejszych zdjęć i filmików zauważyłem, że za bardzo pochylałem się do przodu. Wstawanie i wysokość nie stanowiły dla mnie problemu, bo czułem się swobodnie kłopoty zaczynały się gdy miałem postawić pierwszy krok.

 

Gdy postanowiłem zrobić highline na AWF-ie wiedziałęm że to jest ten moment kiedy zaliczę pierwszego hajka, w pierwszy dzień podjąłem 1 próbę, jednak było to bez przekonania, bo byłem bardzo zmęczony psychicznie i fizycznie.

 

Postanowiłem że zmierzę się z tym drugiego dnia. Byłem bardzo zmotywowany, wiedziałem, że muszę to zrobić.

 

Rano zastała mnie mało sprzyjająca aura, bo strasznie lało. Pierwsze próby nie powiodły się ponieważ uciekał mi wzrok w dół i nie mogłem znaleźć punktu odniesienia. Byłem bardzo wkurzony na siebie, wiedziałem że muszę odpocząć i się wyciszyć.

 

Drugie podejście zakończyło się pełnym sukcesem za pierwszym razem, po prostu wstałem i przeszedłem na drugą stronę, w głowie miałem tylko jedną myśl: patrz przed siebie, uda ci się. Stawiałem krok za krokiem zbliżając się do celu, starałem się nie cieszyć aż do przejścia do końca, żeby się nie rozpraszać. W końcu udało się osiągnąłem upragniony materac, nie wiem czy było widać moją radość ale wewnętrznie strasznie się cieszyłem, że dołączyłem do grona ludzi którzy sobie z tym poradzili.

Z wnętrza siebie dochodził do mnie głos ” udało ci się, zrobiłeś to..” Duży ciężar z moich barków opadł, teraz zostało tylko wrócić” Przez długi czas, prowadziłem wewnętrzny dialog z sobą powtarzając sobie „dasz radę”. Zaczął padać deszcz, warunki się pogorszyły, ale znów mówiłem do siebie, „nic cię nie zatrzyma, idziesz na drugą stronę”.

 

Ogromna satysfakcja

Ogromna satysfakcja

 

Najpiękniej opisuje piękno highline:

Podczas powrotu znowu rozmowa z samym sobą „nie spiesz się, deszcz to żadna przeszkoda, w jedną stronę przeszedłeś, teraz tylko spokojnie musisz wrócić, patrz przed siebie uda się”. Wyciszyłem się, starałem nie patrzeć w wpatrujące się na mnie twarze, z sąsiedniego dachy, zostałem tylko ja i taśma. Wstałem, jeden krok drugi, cały czas mówiłem sobie „walcz, nie poddawaj się, jesteś blisko celu…” na końcu wykonałem skok na materac, „udało się, udało” przepełniła mnie wielka ulga i radość, emocje jakie mną targały, trudno było opisać, miałem chęć wszystkich przytulać, by przekazać im tą pozytywną energię, jaka we mnie tkwiła w tym momencie. Pewnie niektórzy pomyślą co to takiego przejść, ale nie zrozumie ten kto nie spróbuje, jaką walkę z samym sobą musi stoczyć człowiek żeby pokonać swoją słabość i dążyć do wyznaczonych celów. Jak to powiedział jeden z naszych kolegów po przejściu swojego highline ” ..po co komu alkohol i narkotyki, jak można chodzić po taśmie i to dostarcza niewiarygodną dawkę emocji i adrenaliny”.

 

 

Nie trzeba słów! :)

Nie trzeba słów! 🙂

 

Basia Sobańska jako organizatorka dbała o całokształt warsztatów i instruowała wszystkich dokładnie.

 

Wiązanie podwójnej ósemki

Wiązanie podwójnej ósemki

 

Łukasz Rybak również odniósł swój wielki sukces 🙂

 

Niezapomniane chwile na highline Łukasza Rybaka

Niezapomniane chwile na highline Łukasza Rybaka fot. Krzysztof Skibicki

 

Radości nie było końca fot. Krzysztof Skibicki

Radości nie było końca fot. Krzysztof Skibicki

 

Sama Basia dokonała licznych przejść i pokazowych tricków.

 

Chongo start fot. Krzysztof Skibicki

Chongo start fot. Krzysztof Skibicki

 

Pierwszy "exposure turn" Basi fot. Krzysztof Skibicki

Pierwszy „exposure turn” Basi fot. Krzysztof Skibicki

 

A tak się wszystko skończyło – potrójny sukces! 🙂

 

Radość! fot. Krzysztof Skibicki

Radość! fot. Krzysztof Skibicki

 

Więcej zdjęć w galeri Krzysztofa Skibickiego na Google+:

AWF highline dzień 1

AWF highline dzień 2

 

Śledź wszystkie najnowsze informacje na SlackOn na Facebooku!

SlackOn! 😀

Autor: SlackOn

Udostępnij ten post na