Testy backupu

Testy backupu fot. Krzysztof Kaczmarek

Testy backupu fot. Krzysztof Kaczmarek

Ostatnio zastanawiałem się jakie obciążenia działają przy upadku na nasz backup. Osobiście jako backupu od trzech lat używam jednej żyły liny połówkowej. Sam nie latam pod taśmę, ale znajomi kilkanaście razy porządnie przetestowali mój system. Oczywiście taśmę highlinową wymieniam, co sezon lub nawet częściej, ale lina pozostaje ta sama. Jednak jeśli obciążenia są duże to czy nie czas na jej wymianę?
Co prawda nie posiadam profesjonalnych dynamometrów. Jeden ma próbkowanie 10 Hz, drugi 40 Hz co jest zdecydowanie za mało na sprawdzanie sił działających przy upadku, ale powtarzając badanie kilka razy uzyskamy szacunkową wartość, którą dla bezpieczeństwa zawsze można zawyżyć o 10–15%. Test przeprowadziłem na 32 m midlinie. Moim zamiarem było sprawdzenie sił działających na backup z drugiej taśmy, liny połówkowej i liny pojedynczej. Niestety mój błędnik wytrzymał tylko 10 skoków, tak więc udało mi się sprawdzić jedynie dwie pierwsze pozycje. A test z liną pojedynczą zrobiłem kilka dni później.
Do testów użyłem:

Taśma Octopussy MK II
Wytrzymałość: 26,5 kN;
Waga: 57,5 g;
Rozciągliwość 8% przy 10 kN

Lina połówkowa Tendon
Średnica: 8,5 mm;
Waga: 45 g;
Wydłużenie przy 80 kg: ok 7 %
Wydłużenie przy upadku dynamicznym: 34 %

Lina pojedyncza Roca Fanatic
Średnica: 10 mm;
Waga: 65 g;
Wydłużenie przy 80 kg: ok 6 %
Wydłużenie przy upadku dynamicznym: 30 %
TAŚMA + LINA połówkowa 8,5 mm
Taśma była początkowo napięta do 484 kg, ale, po kilku przejściach i upadkach jej napięcie spadło do 431 kg. W czasie samego chodzenia nie generowałem na stan obciążeń przekraczających dodatkowe 91–106 kg, przy mojej wadze ok. 70 kg

Linę napiąłem tylko przy pomocy rąk do wartości 12 kg, a po kilku upadkach jej napięcie spadło do 7 kg. W praktyce to ta lina zupełnie nie była napięta, ale też luźno nie zwisała. Nie lubię czuć jej pod nogami i wolę, co jakiś czas ją dociągać.
Średnia wartość obciążenia przy upadku, zmierzona na stanowisku od taśmy to 910 kg,
Średnia wartość obciążenia przy upadku, zmierzona na stanowisku od backupu z liny to tylko 35 kg. Jest to strasznie mało, ale lina połówkowa rozciąga się kilkanaście razy więcej od taśmy, tak więc cały impet uderzenia pochłania taśma.
Razem około 945 kg

 

TAŚMA + TAŚMA

Taśma była już po „przejściach” 🙂 tak więc jej początkowe i końcowe napięcie po testach było prawie takie samo 431 kg vs. 426 kg
Taśma, średnie napięcie – 428 kg
Backupowa taśma napięcie – 88 kg.
Początkowo było to około 110 kg, ale po kilku przejściach bez odpadnięć ustabilizowała się na 88 kg. Przy mniejszych wartościach (50–60 kg), gdy szedłem to czułem przesuwające się względem siebie taśmy, co bardzo mi przeszkadzało.
Średnia wartość obciążenia przy upadku, zmierzona na stanowisku od taśmy to 848 kg.
Średnia wartość obciążenia przy upadku, zmierzona na stanowisku od backupu z taśmy to 258 kg.

Razem około 1106 kg, czyli więcej niż przy backupie z liny, ale sumaryczne napięcie też było większe.
Zgadzało by się z tym, że kilka dni temu skakałem właśnie na zdublowanej taśmie. Obie naciągnąłem razem do 470/490 kg i były wpięte do jednego banana. Przy upadkach osiągnąłem wartość na poziomie 1070 kg.

 

fot. Krzysztof Kaczmarek

fot. Krzysztof Kaczmarek


TAŚMA + LINA pojedyncza 10 mm

Średnie napięcie taśmy było takie jak przy linie połówkowej.
Samą linę tym razem naciągnąłem do wartości 29 kg, co przy 32 m taśmie okazało się dość mocno (w czasie chodzenia cały czas czułem jak sprężynuje).
Po kilku przejściach bez odpadnięć ustabilizowała się na 24 kg, a po upadkach na koniec testu jej napięcie spadło do wartości 16 kg

Tym razem nie mierzyłem już średniej wartości obciążenia przy upadku, na stanowisku od taśmy, ale zapewne była minimalnie mniejsza niż przy linie połówkowej
Średnia wartość obciążenia przy upadku, zmierzona na stanowisku od backupu z liny pojedynczej to 64 kg. Czyli prawie dwa razy więcej niż przy linie połówkowej, ale i sama lina była mocniej napięta i minimalnie mniej rozciągliwa.

 

fot. Krzysztof Kaczmarek

fot. Krzysztof Kaczmarek


Podsumowanie

Wychodzi na to, że mojej liny połówkowej jeszcze nie muszę wymieniać w tym sezonie 🙂 Jak ktoś lubi, to bez obaw może naciągać backup z liny połówkowej troszeczkę mocniej niż ja. Z kolei lina pojedyncza, jest cięższa, tak więc by nie wisiała i tak wymaga mocniejszego naciągnięcia.
Jednak jako backup liny są o wiele bardziej rozciągliwe i słabiej napięte niż backup z taśmy, tak więc przy upadku obciążenie liny i stanowiska są minimalne. Oczywiście zależy to głównie od siły z jaką jest napięta taśma i sama lina.
Przy niskich taśmach na wysokości 7–12 m, a może nawet i więcej zdecydowanie nie polecam jako backupu liny połówkowej i pojedynczej. Jeśli taśma pęknie to zaliczymy glebę. Na midlinach ze względu bezpieczeństwa moim zdaniem jednak lepiej używać na backup drugą taśmę i to taśmę która jest napięta z podobną siłą co główna.

PS. Na tym midlinie najbardziej komfortowo mi się chodziło z backupem z drugiej taśmy oraz liny połówkowej. Natomiast lina pojedyncza trochę „sprężynowała” przez co zbytnio czułem ją w systemie, a tego nie lubię. Jak ktoś jest fanem bardziej sprężystych taśm to ten wariant przypadnie mu do gustu.
Z kolei najfajniej mi się latało i najmniej się zaciskał węzeł na taśmie z liną pojedynczą, ale w ciągu sezonu postaram się zebrać więcej danych.

Więcej: slackline-koszmarek.blogspot.com

 

Śledź wszystkie najnowsze informacje na SlackOn na Facebooku!

SlackOn! 😀

Autor: Koszmarek

Udostępnij ten post na
  • Wspinacz

    Liny wspinaczkowe powinny wytrzymać ponad 5 lat jeśli nie mają widocznych uszkodzeń. I to w przypadku użytkowania na skałach gdzie są znacznie bardziej obciążone zarówno pod względem napięcia jak i przetarć na krawędzi skały.
    Ale trzeba o taką linę dbać w odpowiedni sposób bo są sytuację które powodują „natychmiastowe” zniszczenie liny.

  • Koszmar

    To co napisałeś jest oczywiste, ale przy upadkach na highlinach nie wiedziałem jak duże są te obciążenia, a tym samym jak często powinienem wymieniać sznurek.
    Zostaje mi jeszcze sprawdzić obciążenia występujące przy zerwaniu taśmy, gdzie cały impet upadku będzie
    musiała ponieś lina.