Petzl Pro Traxion – jak ułatwić sobie naciąganie taśmy

fot. Krzysztof Kaczmarek

fot. Krzysztof Kaczmarek

 

Co zrobić jeżeli nie posiadamy super wydajnych bloczków, a taśmę napinamy sami lub mamy kontuzję i za mocno nie możemy ciągnąć za sznurek?

Nasze przyrządy zjazdowe używanie jako „autoblokery” generują spore opory, dla przypomnienia efektywność Grigri 2 to ok. 45%, a I’DS  ok 38%, czyli jeżeli użyjemy ich jako bloczka to do podniesienia 100 kg musimy wygenerować siłę na poziomie 221–265 kg. Sporo. Oczywiście gdy nasz przyrząd blokujący pracuje jako jeden z wielu wielokrążków – tych oporów, aż tak nie czujemy, choć spróbujcie nawet delikatnie napiąć taśmę ciągnąc tylko za linę wychodzącą z Grigri bez dodatkowego przełożenia. Przyrząd firmy Rock Exotica CMC Rescue MPD, co prawda ma opory na poziomie 3 calowych bloczków SMC, ale jest potwornie drogi (prawie 700$) i ciężki (1.1 kg). Używając jako „autoblockera” Petzla Pro Traxion, zapewne nie osiągniemy efektywności MPD, ale bardzo się do niej zbliżymy. Jeśli nie mamy Traxona możemy użyć oddzielnie bloczka i jakiegoś przyrządu zaciskowego, ale jest to bardziej upierdliwe, tak więc pokażę na przykładzie Traxiona:

fot. Krzysztof Kaczmarek

fot. Krzysztof Kaczmarek

Zamiast standardowo Grigri jako bloker, wpinam Traxiona.

Napinam taśmę ile mam siły bez dodatkowego bloczka, z Grigri to prawie niemożliwe (być może za mało się podciągałem w młodości na drążku). fot. Krzysztof Kaczmarek

Napinam taśmę ile mam siły bez dodatkowego bloczka, z Grigri to prawie niemożliwe (być może za mało się podciągałem w młodości na drążku). fot. Krzysztof Kaczmarek

Następnie robię dodatkowe przełożenie i naciągam taśmę do potrzebnego poziomu. fot. Krzysztof Kaczmarek

Następnie robię dodatkowe przełożenie i naciągam taśmę do potrzebnego poziomu. fot. Krzysztof Kaczmarek

 

Nie dotykam gleby – jest okej ;) fot. Krzysztof Kaczmarek

Nie dotykam gleby – jest okej 😉 fot. Krzysztof Kaczmarek

Po naciągnięciu taśmy musimy zamienić Traxiona na Grigri, żebyśmy mogli potem łatwo zdemontować system, wpinam więc dodatkową małpę na krótkiej pętli do płytki stanowiskowej. fot. Krzysztof Kaczmarek

Po naciągnięciu taśmy musimy zamienić Traxiona na Grigri, żebyśmy mogli potem łatwo zdemontować system, wpinam więc dodatkową małpę na krótkiej pętli do płytki stanowiskowej. fot. Krzysztof Kaczmarek

Napinam delikatnie linę, by zwolnić blokadę Traxiona. fot. Krzysztof Kaczmarek

Napinam delikatnie linę, by zwolnić blokadę Traxiona. fot. Krzysztof Kaczmarek

Teraz system jest zablokowany na małpie wpiętej taśmą do płytki stanowiskowej. fot. Krzysztof Kaczmarek

Teraz system jest zablokowany na małpie wpiętej taśmą do płytki stanowiskowej. fot. Krzysztof Kaczmarek

Zdejmuję Traxiona, a na jego miejsce daję Grigri. fot. Krzysztof Kaczmarek

Zdejmuję Traxiona, a na jego miejsce daję Grigri. fot. Krzysztof Kaczmarek

 

fot. Krzysztof Kaczmarek

fot. Krzysztof Kaczmarek

Minimalnie dociągam taśmę, by Grigri zadziałało jako hamulec. fot. Krzysztof Kaczmarek

Minimalnie dociągam taśmę, by Grigri zadziałało jako hamulec. fot. Krzysztof Kaczmarek

Gdy mamy już „autoblokera” z Grigri, wypinamy dodatkową małpę i likwidujemy wszystkie zbędne rzeczy. fot. Krzysztof Kaczmarek

Gdy mamy już „autoblokera” z Grigri, wypinamy dodatkową małpę i likwidujemy wszystkie zbędne rzeczy. fot. Krzysztof Kaczmarek

 

Zabezpieczamy linę węzłem flagowym (przy dłuższych longach, lepiej linę wychodzącą z Grigri obwinąć kilka razy koło drzewa). fot. Krzysztof Kaczmarek

Zabezpieczamy linę węzłem flagowym (przy dłuższych longach, lepiej linę wychodzącą z Grigri obwinąć kilka razy koło drzewa). fot. Krzysztof Kaczmarek

 

fot. Krzysztof Kaczmarek

fot. Krzysztof Kaczmarek

Można trenować. fot. Krzysztof Kaczmarek

Można trenować. fot. Krzysztof Kaczmarek

 

Trudno mi powiedzieć o ile procent jest łatwiej naciągać taśmę tym sposobem. Czy jest to 10% czy o 20% nie wiem, ale na pewno to czuć, choć kupowanie specjalnie dla tych kilku procent Traxiona się zupełnie nie opłaca. Oczywiście musimy pamiętać, iż Traxion jako bloczek z blokadą ma maksymalne obciążenie robocze 2,5 KN, a przy 4 kN ząbki zniszczą nam linę. W danej konfiguracji z sześciu rolek spokojnie 100 m można napinać. Dodatkowo naciąganie taśmy tym sposobem naprawdę nie wydłuża nam czasu w przygotowaniu slacka.

PS. I jeszcze jedno. Jeżeli mamy bloczki o różnych średnicach rolek, to starajmy się dawać ruchomy bloczek (ten w multiplierze) z jak największą rolką.

 

29.10.2014 – Aktualizacja
Mając dwa dynamometry w końcu pomierzyłem jakie są różnice między naciąganiem jeśli używamy jako autoblokera Grigri i Pro Traxiona. Oczywiście nie są to dane miarodajne, gdyż tylko raz przeprowadziłem pomiar, na mocno zużytej linie i zjechanym Traxionie. Przy okazji sprawdziłem, że samotnie ciągnąc małpą linę na trawiastym podłożu jestem wstanie wygenerować siłę ok. 91,5 kg, a gdy zaprę się nogą o drzewo to ok. 119 kg.
W sumie różnice nie są, aż takie małe, jeśli ciągniemy z siłą 110 kg to przy Grigri uzyskamy napięcie taśmy ok. 1215 kg, a przy Pro Traxionie ok. 1460 kg. To prawie 250 kg. Dlatego naciągając samotnie dłuższe taśmy wpierw korzystam z systemu bloczków z autoblokerem Pro Traxion, a następnie dociągam już wciągnikiem łańcuchowym.
Czytaj więcej: slackline-koszmarek.blogspot.com

 

Śledź wszystkie najnowsze informacje na SlackOn na Facebooku!

SlackOn! 😀

Autor: Koszmarek

Udostępnij ten post na