Girls Only V 2014

Od pięciu lat Ostrovie odbywa się festiwal 0rganizowany przez najlepszą na świecie highlinerkę Faith Dickey na który zaproszone są tylko panie. „Girls Only V”  mający miejsce 5-6 września 2014 w Ostrovie przyciągnął prawie 30 kobiet z całej Europy.

Przejście w szpilkach po highlinie również miało miejsce :)

Przejście w szpilkach po highlinie również miało miejsce 🙂

(Relacjonuje Basia Sobańska)

W tym roku na Girls Only Slackline Festival zjechało się około 30 pań z całej europy. Najliczniejsza grupą stanowiła część niemiecka. Festiwal pokrywał się terminowo z festiwalem w Monte Piana, dlatego część dziewczyn musiała wybierać.

 

Przejście Basi Sobańskiej w uroczej sukience z parasolką

Przejście Basi Sobańskiej w uroczej sukience z parasolką

W tym roku na damskim festiwalu do wyboru były 3 długości highline: 17 m, 28 m i 40 m. Do Ostrova na tą edycję zjechało się aż sześć Polek: Ania Romaniszyn, Magda Kowalska, Ela Ostrowska, Dusia, Karolina Skalska i ja.

 

Piękne Polskie dziewczyny: Basia Sobańska, Ela Ostrowska i Aldona "Dusia" Kret

Piękne Polskie dziewczyny: Basia Sobańska, Ela Ostrowska i Aldona „Dusia” Kret

Siła!

Siła!

Duśka po dłuższej przerwie przeszła swojego kolejnego highlina i zrobiła swoje pierwsze tricki. Magdzie udało się wstać i zaliczyć lot na lonżę. Karolina Skalska długo ćwiczyła na małym i trochę schowanym w lesie highline „Alter Weg”, którego samodzielnie rozwiesiła. Było to dla niej ważne doświadczenie, ponieważ miała bardzo długi czas problem, żeby się przełamać i wstać na highline.

(Karolina Skalska opowiada)

Zawsze bałam się wstawać. Ale tak na prawdę zablokowałam się na dobre po jednym upadku na lonże, gdzie przez 2 tygodnie po tym dalej miałam problemy z chodzeniem i bolał mnie kręgosłup. Wszystkie wyższe taśmy jakie w ciągu kolejnego roku przeszłam najpierw przechodziłam z top rope (górna asekuracja liną do której jesteśmy podpięci), a jeśli później była możliwość przejścia z normalną lonżą, ale tylko wtedy kiedy wiedziałam, że nie spadnę.

Karolina Salski wstająca na highline z górną asekuracją "Top rope"

Karolina Salski wstająca na highline z górną asekuracją „Top rope”

 

Ogólnie moja droga, żeby znowu zacząć wstawać na hajkach była dłuuuuga. Nie było żadnego momentu przełomowego, tylko drobne kroczki. Oto co mi pomogło:

  1. Każde podejście do hajka, nawet jeśli masz na nim tylko posiedzieć – to zawsze jeden krok do przodu z oswajaniem się ze strachem. Wejdź, posiedź, spadnij na lonżę, wdrap się znowu, przejedź się na rolce.
  2. Dobrze też jeśli masz kogoś niedaleko, kto wie, że się boisz i będzie Cię trochę cisnął. Dla mnie na większości meetingów taką osoba był „Tarzan” czyli Michał Tomaszewski (wielkie dzięki dla niego). Kiedy myślałam, że już więcej nie chce, zawsze mnie jakoś zmobilizował. Nigdy się mnie nie pytał czy chce gdzieś wejść, tylko mówił “No, to teraz Ty idziesz, 30 metrów wolne”. I potulnie słuchałam 😉
  3. Mobilizacją było też dla mnie riggowanie samemu. Jeśli sama zamotasz hajka i ufasz sprzętowi, to też jakoś działa.
  4. Ale najważniejsze w obcowaniu ze strachem to nie poddawać się. Tyle razy siedziałam na taśmie i myślałam „To nie dla mnie, ile można siedzieć”, ale kiedy słyszałam od kogoś kto też się boi te same słowa, to zawsze starałam się go przekonać, że to nie prawda, że każdy ma inną drogę do tego i trzeba próbować, i próbować, i próbować. I tak samo jak przekonujesz innych, przekonujesz również samą siebie.
  5. Z kolejnych rzeczy, które mi pomagają to liczenie 1, 2, 3 – proszę kogoś ze slacklinerów, żeby mi policzył i na 3 albo wstaje albo robię leashfall, cokolwiek to ma być.
  6. Dobrze też zapamiętać sekwencję ruchów – taki ciąg – jak na ziemi robisz chongo (wstawanie z siadu) i wszystko jest płynne, i starać się bez myślenia robić to samo na hajku.
  7. Jak już siedziesz na hajku, czujesz że, nie ufasz swojemu „chongo”, nagle wydaje Ci się, że w ogólnie nie wiesz jak je się robi. Przed wstaniem mówię sobie, że wiem jak je się robi i wszystko jedno jak będę niepewnie się czuła, to tym razem robię je do końca, cokolwiek się dzieje.
  8. Pomaga mi też mówienie do siebie, jak wstaję to powtarzam na głos: wstajesz, wstajesz, wstajesz, a jak już stoję to: idziesz, idziesz, idziesz, idziesz 😀

    Karolina Sali na Girls Only z resztą dopingujących dziewczyn

    Karolina Sali na Girls Only z resztą dopingujących dziewczyn

  9. Spróbować łapać taśmę jak się spada – mi daje to duży komfort, że jednak jestem powyżej, a nie poniżej. I okazuje się, że wcale to nie jest takie trudne.
  10. Dobrze jest też zawrzeć „umowę”, z kimś kto też się boi. To zadziałało na mnie po prostu idealnie na girls only. Była tam dziewczyna Sabine, której GOSF był pierwszym festiwalem gdzie próbowała hajków. Na dodatek ma lęk wysokości. Nie chciała nawet usiąść na taśmie, więc zawarłyśmy układ. Jeśli ja wstanę i przejdę połowę, to ona wejdzie ze mną na taśmę. I to był największy czynnik, który trzymał mnie na taśmie, myślałam sobie – nie zejdę, póki nie wstanę i nie zacznę iść, bo Sabine musi chociaż wejść na taśmę! To działa tak, że czujesz się odpowiedzialna za kogoś bardziej niż za siebie i nie chcesz, żeby inni się poddawali, więc pokonujesz ten strach 🙂
Karolina Skali i Sabine siedzą razem na taśmie

Karolina Skali i Sabine siedzą razem na taśmie

 

(Relacjonuje Basia Sobańska c.d.)

Ela dorównała do kobiecego rekordu polski w highline należącego do Basi Sobańskiej i pokonała 40 metrowego hajka. Sama Ela opisała to:

Szybko to przeszłam, ale podczas przejścia cała się trzęsłam.

Szczęśliwa Ela na 40-metrowym highlinie

Szczęśliwa Ela na 40-metrowym highlinie


Atmosfera na festiwalu była niesamowita! Dziewczyny bardzo mocno kibicowały sobie nawzajem i panował bardzo przyjazny klimat. Nie obyło się bez sesji highlineowej w sukienkach. Mogę szczerze powiedzieć, że bawiłyśmy się taśmą podczas tych kilku przebieranych przechadzek. Pojawiły się obcasy, parasolki, kwiaty we włosach, uśmiechy, pozy, wszystko zrobione tak, by było mocno kobieco!

 

Basia w uroczej sukience

Basia w uroczej sukience

Duuużo dziewczyn z tym samym celem

Duuużo dziewczyn z tym samym celem

Styl sportowo kobiecy

Styl sportowo kobiecy

Ela i Basia, pięknie i kobieco!

Ela i Basia, pięknie i kobieco!

Dzięki uprzejmości właścicieli Autokemp „Pod Císařem” w Ostrovie, mieliśmy miejsce do spania i wieczornego biesiadowania. Oczywiście nie było by tego wszystkiego, gdyby nie organizatorka Faith Dickey, która rozwiesiła dla nas taśmy, użyczyła sprzęt i służyła dobrą radą.

 

Faith jak zawsze chodziła z ograniczoną asekuracją

Faith jak zawsze chodziła z ograniczoną asekuracją

Główna organizatorka Faith Dickey przechodzi highline w swami i sukience

Główna organizatorka Faith Dickey przechodzi highline w swami i sukience

Pogoda była super, cały czas słońce i ciepło – raz przeszłą burza, to akurat Faith przechodziła w obcasach.

Wszystkie kobietki chcące zacząć swoją przygodę highlinową zapraszamy za rok! 🙂

 

Pełna galeria zdjęć: Girls Only na SlackOn (Facebook)

Śledź wszystkie najnowsze informacje na SlackOn na Facebooku!

SlackOn! 😀

 

Autor: SlackOn

Udostępnij ten post na